Olympus OM-10 W roku 1978, sześć lat po zaprezentowaniu modelu OM-1,
trzy lata po pojawieniu się OM-2, zaprezentowanie modelu OM-10
rozpoczęło równoległą linię aparatów serii OM przeznaczoną dla amatorów.
Aby utrzymać cenę na "amatorskim" poziomie kilka funkcji OM-2 zostało
usuniętych, lub nie są tej samej, bardzo wysokiej jakości. Korpus
oraz migawka są mniej niezawodne (plastikowe elementy korpusu); lustro
powoduje więcej wibracji oraz jest o wiele głośniejsze; pokrętło czasów
zostało zastąpione opcjonalnym adapterem manualnym; pokrętło wyboru
trybu pracy oraz wprowadzania korekcji ekspozycji jest raczej mało
wygodne; ścianka tylna oraz matówka 1-13 są przymocowane na stałe;
wizjer jest mniejszy (93% zamiast 97%); brak możliwości podłączenia
Motor Drive'a (możliwe podłączenie Windera); brak jest pomiaru światła
błyskowego typu OTF (odbitego od powierzchni filmu) - jedynie dostępny
pomiar światła "stałego", ale czas ograniczono do 2 sekund. Modernizacja objęła jednak zastosowanie diod LED zamiast wskazówki wskazującej czas. W roku 1980 ukazała sie wersja specjalna aparatu, ze ścianką tylną umieszczającą datę na filmie, pod nazwą OM-10 QD. W
roku 1982 na rynku amerykańskim zaprezentowano OM-10 FC. Nie różnił
się on niczym od oryginalnego OM-10, jednak sprzedawano go razem z
adapterem manualnym (dla OM-10 adapter ten trzeba było zakupić
oddzielnie). Był to początek różnego nazywania modeli aparatów w
zależności od miejsca sprzedaży (Stany Zjednoczone kontra reszta
świata), w celu zwalczania tzw. "szarego importu" OM-10 często są
ofiarami "syndromu klejących się styków", objawia się on przedłużaniem
czasu otwarcia migawki w stosunku do zmierzonej wartości w wyniku
zabrudzenia stykow olejem z prowadnic migawki. OM-10 o numerach
seryjnych powyżej 2.000.000 mają styki przeniesione do przodu, tak samo
jak w OM-20, i są pozbawione tej wady. |